Punkt widzenia Seraphiny
Poranne powietrze było cieplejsze, niż bym chciała, i pożałowałam, że wyszłam z domu, ledwie zrobiliśmy krok na zewnątrz. Niestety, nie miałam wyboru.
Nie tylko dlatego, że miałam pracę do wykonania, spanikowanego maga, którym trzeba było się zająć, i nieznaną czarownicę, która wysysała życie i magię z innych, z którą musiałam sobie poradzić. To także dlatego, że Silas wyc






