Kiwnęłam raz głową, nie rozpoznając jej nazwiska, ale zakładając, że musiała być partnerką kogoś postawionego wysoko, skoro tak swobodnie rozmawiała z Izzy.
"Mnie również jest bardzo miło."
Najwyższa z kobiet wciąż mroziła mnie wzrokiem. Czułam, jak jej spojrzenie wypala dziurę z boku mojej głowy, podczas gdy pozostałe kobiety pokolei dygały z gracją przed przedstawieniem się. Wiedziałam, że w p






