Z perspektywy Genevieve
Nawet wtedy, gdy patrzyłam, jak morduje członka mojego stada, nigdy nie słyszałam u niego tak wściekłego tonu. Wzbudziło to we mnie istny strach przed Boginią.
"Nie", warknął Cassius, a ja odwróciłam się, by rzucić mu gniewne spojrzenie, mrużąc oczy na widok jego żarzących się na czerwono tęczówek. Nie miał prawa mówić mi, co mam robić i gdzie spać. Potrzebowałam przerwy.






