-Alaric-
– Na twoim miejscu bym tego nie robiła – rozlega się głos zza linii drzew.
Odwracam się w kierunku głosu i ku mojemu zaskoczeniu z lasu wyłania się Sadira, a w ślad za nią jej ludzie.
Jakim, kurwa, cudem nie usłyszeliśmy ani nie wyczuliśmy, że się zbliżają?
Powracam do ludzkiej postaci, mając całkowicie w dupie to, że wciąż jestem nagi.
Sadira mierzy mnie wzrokiem z góry na dół z uwodzici






