Ryker:
— Co się właśnie stało? — zapytałem, patrzac jak Dante i ta kobieta wychodzą z klubu, nie zawracając sobie głowy spojrzeniem za siebie.
Adriana, która milczała, przez dłuższą chwilę wpatrywała się w swoje kolana, po czym pokręciła głową z wyrazem zmieszania i gniewu. Wiedziałem, że słowa Roweny uderzyły ją mocniej niż cokolwiek innego, i wiedziałem, że wspomnienie o jej matce wystarczyło, b






