Elara
Kiedy wraz z Kaelenem wróciliśmy na salę bankietową, przygotowałam się na spojrzenia i szepty. Jednak większość gości była już zbyt głęboko w swoich kieliszkach z szampanem, by przejmować się tym, gdzie się podziewaliśmy.
Kaelen odwrócił się do mnie przy wejściu. — Jeśli wolałabyś wrócić do domu...
— Nie. Powinniśmy zostać. — Zmusiłam się do lekkiego uśmiechu, wciąż oszołomiona tym wszystkim






