Elara
Twarz służącej pobladła jak ściana, a jej usta otwierały się i zamykały bezgłośnie, gdy na próżno usiłowała znaleźć jakąś odpowiedź na moje oskarżenie.
Kaelen zwrócił się do mnie z zaciekawieniem wypisanym na twarzy. — Czy to prawda? Kazała ci spać zeszłej nocy na podłodze?
Skinęłam głową. — Tak. Powiedziała, cytuję: „jej pokój, jej zasady”. Musiałam albo znaleźć sobie inny pokój, albo przyz






