Elara
Skrzypnięcie desek podłogowych za moimi plecami sprawiło, że gwałtownie uniosłam głowę i zobaczyłam Kaelena stojącego w progu; patrzył na mnie z dziwnym wyrazem twarzy.
Szybko przetarłam oczy wierzchem dłoni i wymusiłam uśmiech, mając nadzieję, że nie widział, jak płaczę. — Kael— Alfo Kaelenie. Czego pan potrzebuje?
Kaelen wpatrywał się we mnie jeszcze przez chwilę, a w jego zielonych oczach






