POV Elary
Zerwałam się na równe nogi, nagle uświadamiając sobie, jak to musi wyglądać. Byłam obcą kobietą, która ledwo znała dawną przyjaciółkę Luciusa, a rozmawiałam z jej grobem. Ile zdołał usłyszeć?
— Ja… — Chrząknęłam i zmusiłam się do uśmiechu. — Przyszłam tylko oddać hołd zmarłej Lunie.
Ku mojej uludze wyraz twarzy Luciusa złagodniał. — Przyszłaś aż tutaj tylko po to, by odwiedzić jej grób?






