POV Elary
Odruchowo cofnęłam się o krok, czując przeszywający mnie strach, zimniejszy niż padający deszcz. Meredith nie mogła wiedzieć, kim jestem. Nie mogła mnie rozpoznać. Powinnam być martwa i pogrzebana.
— Przepraszam, chyba się nie znamy — powiedziałam, wymuszając uśmiech.
Ostre oczy Meredith studiowały moją twarz przez dłuższą chwilę. Zbyt długą. Zawsze nienawidziłam tego, jak zdawała się pr






