POV Elary
— Alfo — powiedziałam, odwracając się. — Nie spodziewałam się cię tutaj.
— Przepraszam, że cię zaszedłem od tyłu. Zauważyłem tylko, że drżysz, więc chciałem pomóc.
Ten życzliwy gest zaskoczył mnie. Nie wiedziałam, co powiedzieć, więc po prostu stałam tam, wpatrując się w niego z zapewne głupią miną.
W końcu Kaelen odchrząknął. — Czajnik gwiżdże — zauważył.
Moja twarz zapłonęła rumieńcem.






