Perspektywa Elary
Następnego ranka burza ucichła, pozostawiając po sobie chłodną mgłę osiadającą na odległych wzgórzach i rześki powiew wiatru tańczący w koronach drzew. Ostatnie jesienne liście niemal już opadły, zwiastując wczesną i długą zimę.
Wyprowadziłam Lachlana do ogrodu na świeże powietrze. Przemierzając znajome żwirowe ścieżki, instynktownie skierowałam się w stronę mojej ulubionej wiśni






