POV Kaelena
— Wiesz, że ona z nim jest.
Zatkałem uszy dłońmi, by zagłuszyć ten głos, ale to nic nie dało. Głos dobiegał znikąd i zewsząd jednocześnie; był w ścianach, suficie, podłodze, nawet wewnątrz mojej czaszki. Echo niosło się przez mój umysł, jakby tam było jego miejsce. Jakby był właścicielem moich myśli.
— Są przyjaciółmi. Wolno im się spotykać — wychrypiałem przez zaciśnięte zęby. Gardło






