Perspektywa Elary
Meredith.
Wiedziałam, że to ona, gdy tylko usłyszałam jej głos przeplatający się z głosem Adiny, niczym syczenie węża zwijającego się tuż pod słodkim tonem słów mojej przyjaciółki. Była tu przez cały czas, prawda? Obserwowała, czekała. Liczyła na szansę, by uderzyć swoim jadem i nienawiścią.
Ciało Adiny — nie, Meredith nosząca ciało Adiny — powoli wstało. Jej ruchy były płynne i






