W poprzednim wymiarze, w którym żyłam, byłam już przygotowana na to, by zamieszkać z dala od ludzi wraz z Vraxosem. Nie miałam nic poza nim, który zawsze trwał u mojego boku — nasza więź wydawała się wówczas tak nierozerwalna, że wierzyłam, iż takie jest moje przeznaczenie.
Jednak wciąż nie chciałam, by przeze mnie nadal zabijał.
Patrząc mu w oczy, błagałam raz jeszcze: „Czy możesz mi obiecać, że






