Zapach, który poczułem tuż po wejściu do pomieszczenia ze zbiornikiem, był teraz tak obezwładniający, że aż kręciło mi się od niego w głowie. Sprawił, że moje ręce i nogi zwiotczały, przez co mimowolnie oparłem dłoń na szkle, by utrzymać równowagę.
– Kaelen, zmierza w tę stronę! Czarna skrzynka go przyciągnęła! Znalazłem odpowiednią częstotliwość!
Paxton podniósł czarną skrzynkę do mojego ucha i






