Nie chciałem uwierzyć w to, co przed chwilą usłyszałem, chociaż mój umysł opustoszał – to była tak druzgocąca informacja, że zbytnio mnie pochłonęła, bym stawiał opór Korganowi.
Jednakże całkowicie ogarnęło mnie rozczarowanie i zupełnie zrezygnowałem z walki.
Łup! Łup! Łup! Łup!
Właśnie wtedy od strony drzwi kajuty dobiegła seria głośnych uderzeń. Rozległ się krzyk męskiego głosu: – Profesorze Ko






