Bardzo szybko lecznicze właściwości śliny Vraxosa zaczęły działać. Ekstremalny ból zaczął ustępować, a w miarę gojenia się rany zastąpiło go mrowienie i łaskotanie. Nie było to nieprzyjemne. Wręcz przeciwnie, sprawiało mi pewną ulgę.
W ten sposób moje ciało w końcu się rozluźniło, a powieki stały się ciężkie, gdy senność przejęła władzę nad moim umysłem. Vraxos kołysał moim ciałem rytmicznie, jakb






