Prolog
< Varick >
– Uch... – stęknąłem, opierając się plecami o ścianę sali tronowej.
Rozporek moich spodni był rozpięty do samego końca, pozwalając mojej erekcji uwolnić się na zewnątrz. Na moich skroniach perlił się pot, gdy uświadomiłem sobie, w jak niebezpiecznym położeniu się znalazłem.
Ta kobieta, stojąca niebezpiecznie blisko mnie, zdążyła już mocno zacisnąć dłoń na moim członku i prawdopo






