Harrison
Obudziłem się gwałtownie ze sztywnością karku, wypuszczając głośno powietrze i gorączkowo próbując przypomnieć sobie, gdzie, do diabła, jestem.
A potem mnie olśniło. Wciąż byłem w szpitalu. Z Leo, z Rowan i z Adeline. Przysnąłem na krześle i nie miałem pojęcia, która jest godzina.
Rowan spała na fotelu obok mojego, a Adeline kurczowo trzymała Leo za rączkę i wpatrywała się w niego, czekaj






