Lyanna była właściwie nieco sceptyczna, kiedy Zarek zapewniał ją, że Corbin odpuści; z tego, co wiedziała, mężczyzna potrafił być niezwykle uparty. Nie zwykł tak łatwo kapitulować.
Jak się jednak okazało, wcale go nie znała, bo niedługo potem z zewnątrz dobiegł ich krzyczący głos Corbina. Domagał się ponownej rozmowy z Zarekiem.
— Alfo Zareku! Co dokładnie masz na myśli, mówiąc o kosztach wojny?!






