Jęki były aż nadto wyraźne. Słychać je było stąd doskonale, a po zapachu, który wyczuli w powietrzu, wiedzieli, do kogo należały te lubieżne odgłosy.
Zarek zmrużył oczy, wyglądając na zniesmaczonego tym, co słyszy. „Pchnąłeś ją aż tak daleko?”
Jego pierwotnym planem było wykorzystanie Ziry, aby wywalczyć wyższą karę dla Corbina, a także pogłębić rozłam wewnątrz stada, ale nie wyobrażał sobie nawet






