SERYNA
Gideon zaśmiał się cicho, jakby napawał się moją udręką. Jego oczy lśniły satysfakcją i pogardą. Jak łatwo dałam się oszukać jego pozorom troskliwego ojca? Powinnam była słuchać instynktu.
Alfa Gideon był nikim innym jak sadystycznym, spragnionym władzy szaleńcem.
– Valerius... ach, tak. Twój ukochany wampir – zadrwił. – Mógłby być cierniem w moim boku, on i te przeklęte cienie. Żyje, ale t






