Reszta mojej ciąży mija szczęśliwie, z podobną ilością problemów, jakie dały mi pierwsze dwa miesiące. Co oznacza... że prawie bez żadnych.
– Mam wrażenie, że jestem nieuprzejma – mruczę, przesuwając dłonią po moim bardzo wydatnym brzuchu i spoglądając na winnicę, która tak bardzo zmieniła się w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
– Nieuprzejma? – pyta Finnian Sullivan, zachodząc mnie od tyłu na kamie






