Światło słoneczne parzy moje powieki, wpadając przez rozsunięte zasłony. Moje ciało jest obolałe po wszystkim, co wydarzyło się zeszłej nocy, nie mam ani grama energii, by się poruszyć. Powoli otwieram oczy, a pierwsze promienie światła uderzają w moje źrenice, przez co wzdrygam się z niechęcią. Dlaczego słońce musi świecić dziś tak jasno? Dlaczego akurat dziś ze wszystkich dni?
Ze stęknięciem pod






