Noc jeszcze nie ustąpiła dniowi. Na zewnątrz było ledwie odrobinę światła, ale ja już nie spałam. Biegałam po jego terytorium, rozgrzewając ciało. Dzisiaj jest dzień, w którym muszę udowodnić swoją wartość mojemu tak zwanemu partnerowi. Nie denerwowało mnie to ani nie niepokoiło, byłam po prostu rozżalona, że w ogóle muszę coś udowadniać. Że muszę rozdzierać się kawałek po kawałku, by pokazać mu,






