Długie noce. Zimne noce. Samotne noce. Noce pełne strachu, noce pełne łez. Każda z nich przynosiła nowe, dręczące wspomnienie. Pory roku mijały, zima zmieniała się w lato. Potrzeba bliskości Vareka rosła z każdym dniem. Rozrastała się, oplatając mnie niczym pnącza z kolcami, wbijając się głęboko i rozdzierając moją duszę. W końcu sprawiła, że krwawiłam z tęsknoty.
Im rzadziej go widzę, tym bardzie






