– Otwórz szeroko, Kye – prosi Varek, próbując nakarmić zdecydowane szczenię, które odmawia jedzenia z bezkompromisowym uporem.
Malec jedynie odwraca głowę, gdy tylko łyżka zbliża się do jego ust, jakby to, co mu oferowano, postrzegał jako niesmaczne. – Robi to tylko przy tobie, bo wie, że ja nie jestem tak cierpliwy. – Zachichotałam, rozrywając kawałek delikatnego mięsa łosia, by włożyć go do ust






