Max pokręcił głową, a jego oczy zaszkliły się od łez. To, co nieuniknione, właśnie nadchodziło, a on wcale nie był na to gotowy.
„Nie, mamo. Nie możesz mnie tak zostawić. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką”.
Wyczerpana kobieta mrugnęła, a z kącików jej oczu popłynęły łzy.
„Kocham cię, Max” – załkała. „Uczyniłeś mnie szczęśliwą, ale proszę, pojednaj się z bratem i ojcem”.
Wiedziała, że Max jest na






