Udało nam się dowieźć ich do szpitala, gdzie natychmiast rozpoczęto leczenie obojga.
Chodzę tam i z powrotem po poczekalni. Minęły ponad dwie godziny, a lekarz wciąż nic nam nie powiedział. Pielęgniarka milczy, a przez zamknięte drzwi nic nie widzę.
Mam nadzieję, że z obojgiem wszystko w porządku.
Alfa i Luna byli tu kilka minut temu, ale musieli wyjść, by zająć się pewnymi sprawami. Powiedzieli,






