Punkt widzenia Elowen
Drzwi wyjściowe ze szkoły są już w zasięgu wzroku, gdy nagle ktoś blokuje mi drogę. Natychmiast się zatrzymuję i przewracam oczami, gdy mój wzrok napotyka parę okularów przeciwsłonecznych, których tak cholernie nienawidzę.
– Xavian, zejdź mi z drogi.
Ale on się nie rusza, wciąż tam stoi.
– Przepraszam, że wczoraj przerwałem naszą naukę, zanim w ogóle się zaczęła, ale czy może






