Punkt widzenia Elowen
Xavian siedział z nisko spuszczoną głową. Wciąż mamrotał coś do siebie, ale nie chciał ze mną rozmawiać.
Miałam właśnie spróbować ponownie do niego zagadać, gdy drzwi otworzyły się z hukiem i wpadł przez nie król renegatów. Wyglądał na jeszcze bardziej wściekłego niż zwykle. Jego czarne oczy były teraz czerwone. Trzasnął drzwiami tak mocno, że zatrzęsło się całe pomieszczenie






