Z perspektywy Sterlinga
Byłem taki szczęśliwy, kiedy Leonora powiedziała, że pojedzie z Esme. Zejście z poczucia, że nie będzie tam sama, z pewnością przyniosło mi ulgę. Szczerze mówiąc, sądząc po jej reakcji, nie była zbytnio zadowolona, że w ogóle zasugerowałem, by Esme pojechała tam zupełnie sama. Z perspektywy czasu to prawdopodobnie był kiepski pomysł.
Kiedy wróciłem na górę do apartamentu,






