Gdy Esme podchodzi do mównicy przed watahą Silvercrest, widzę, jak ludzie szepczą między sobą i patrzą na nią z podejrzliwością. Zdecydowanie ją rozpoznają, krzywiąc się i przewracając oczami. Nawet po dwóch latach i po wszystkich karach, które nałożono na tych ludzi, wciąż nie wyciągnęli lekcji?
Trzeba jej przyznać, że Esme ich ignoruje i rozpoczyna swoje przemówienie. Przedstawia się jako Luna






