Perspektywa Marcello
"Luno, miałaś nie wracać przez jeszcze godzinę. Czy wszystko w porządku?" Anastasia podbiega do nas, gdy wracamy do siedziby stada. Jej niebieskie oczy otwierają się szeroko, gdy podchodzi bliżej, gwałtownie hamuje w miejscu i unosi dłonie w górę. "O rany! Emanuje od ciebie mnóstwo gniewu, Esme".
Esme wygląda, jakby ją zignorowała, ale mimo to zaczyna do niej mówić. Od czasu,






