Elara sądziła, że nic jej już tak nie dotknie, ale słowa ojca zraniły ją do głębi. To było tak, jakby raz po raz uderzał nożem w najbardziej czułe miejsca.
Widziała smutek w jego oczach, gdy cofnęła rękę i wstała, by zostawić go samego, nie słuchając nawet, co jeszcze miał do powiedzenia.
Nie mogła pozwolić sobie na dalsze cierpienie, więc wybrała ucieczkę.
Gdy tylko znalazła się w swojej sypialni






