– Chciałam przeprosić za te plotki – powiedziała Cassandra cichym głosem, zanim jeszcze zaczęli jeść kolację, a po jej policzku spłynęła łza. Miała zgarbione ramiona i wyglądała tak żałośnie. – Nie chciałam, żeby toasz tak daleko zaszło, ale wszystko dzieje się z jakiegoś powodu…
Miriam i Roderick poczuli się nieco skrępowani tą rozmową, bo wiedzieli, co Cassandra chce powiedzieć, i było im żal El






