Uderzenie było niezwykle silne, a jego dźwięk echem rozszedł się po pustym korytarzu, w którym stali. Elara wyglądała na absolutnie wściekłą.
Kaelen widział zbliżającą się dłoń, mógł w porę zrobić unik, chociaż był w tej chwili nieco pijany i nie panował w pełni nad sobą. Nie zrobił tego jednak. Przyjął cios. Wiedział, że zażądał od niej zbyt wiele i posunął się za daleko.
– Nigdy więcej mnie w te






