Gdy pierwszy raz zaliczyłam marsz hańby, szłam przez akademik pełen napalonych studentów, próbując ukryć się przed najlepszą przyjaciółką.
Normalka.
Drugi raz odbywam marsz hańby przez wielki penthouse, w którym śpi mój Capo Bastone, próbując ukryć się przed ludźmi z mafii, którzy robią za jego ochronę.
To się nie udaje.
Wpadam na gosposię Juliana. To chuda Włoszka z krótkimi włosami i różowymi pa






