Nalałam dwie pełne miski zupy, opiekałam chleb z masłem czosnkowym, a następnie ułożyłam wszystko na tacy i zaniosłam do mojego pokoju.
Ponieważ ani Julian, ani ja nie byliśmy w formie, by teraz cokolwiek robić, musieliśmy zatrudnić kucharkę oraz pielęgniarkę, która zmieniała mu opatrunki i pomagała mi w pracach domowych.
– Kolacja – oznajmiłam. Julian siedział wyprostowany w naszym, ehm, w moim ł






