Dwa lata później
Biegnę za moją córeczką, goniąc ją po całym mieszkaniu i próbując ubrać.
– Isla Nicole Wolfe Montefiore Rivera!
Drepcze ku mnie chwiejnym krokiem, ubrana tylko w pieluchę, i wyciąga rączki, bym ją wzięła. W końcu wciągam na nią różową sukieneczkę.
– Nie cieszysz się, że spotkasz dzisiaj tatę? – zagaduję do niej czule. – Będziesz tęsknić za mamusią?
Kiwa głową, ssąc kciuk, który






