Rozważając jego propozycję, nie mogłam zignorować kreatywności i przemyślności, które za nią stały. Jednak wizja pójścia na bal maturalny z kimś, kogo prawie nie znałam, wydawała się żeglowaniem po niezbadanych wodach. Nasze interakcje były krótkie, bardziej przypominały wymianę uprzejmości między znajomymi niż przyjaźń, a cała ta wspaniała propozycja dodała nieoczekiwaną warstwę komplikacji.
Jeśl






