Szum odkurzacza wypełniał przestronny salon, zagłuszając odległy gwar miasta za oknem. Przesuwałam ssawką po sofie, a siła ssania wyciągała ukryte okruchy i drobinki kurzu.
Przebywanie w domu Felixa, w ten sposób, przy pracy, dawało mi dziwne poczucie ukojenia. Wcześniej było to moje miejsce pracy. Teraz czymś więcej. W pewnym sensie był to też mój dom. W końcu... tu mieszkałam. Poza tym, to był d






