TERAZ
Słońce świeciło jasno prosto w przednią szybę samochodu, zmuszając mnie do mrużenia oczu, gdy Felix i ja jechaliśmy w stronę dzielnicy Tommy'ego. A może raczej: mojej starej dzielnicy. Ukradkiem zerknęłam na Felixa, który był skupiony na drodze.
– Tommy dużo o ciebie pytał, odkąd mu powiedziałam – przerwałam komfortową ciszę panującą między nami. – O wszystko. Powiedziałam mu, że prowadzisz






