Gamma Kaelen
W chwili, gdy te słowa padają z jego ust, natychmiast kipi we mnie wściekłość. Serce mi wali, a dłonie zaciskają się w pięści z ochotą, by w coś uderzyć, podczas gdy Aelfer dobija się w mojej głowie, chcąc, bym go wypuścił.
„Gdzie on jest?”. Słyszę własny głos, ale on jakby do mnie nie należał; to mieszanka mojego wewnętrznego Gammy i Aelfera, gdy obaj walczą o wolność.
Zamykam






