Gamma Voktor
Próbuje brzmieć pewnie i spokojnie, ale brzmi raczej jak przerażone dziecko, którym w istocie jest. — Jestem z watahy Alfy Ashvahla. — No to pięknie!
Rykard robi krok w jego stronę, ale nikt inny nie wykonuje najmniejszego ruchu. Rykard nie zrobi mu krzywdy. Chłopak... Zeke cofa się o krok, ale nie jest dość szybki, by umknąć Rykardowi i po chwili ląduje w jego uścisku, przyciągni






