Gamma Kaelen
Kurwa! Kurwa, kurwa, kurwa, mać! Alfa Ashvahl już wie, że ktoś tu jest.
— Wyjdź, wyjdź, kimkolwiek jesteś — wyśpiewuje. — Wiem, że tam ktoś jest. — Wszyscy wstrzymujemy oddech, gdy on stawia powolne kroki, krążąc i rozglądając się po lesie. Wygląda na nieco zdenerwowanego, ale przede wszystkim przypomina kota, który zaraz złapie mysz.
— Wyjdź teraz, to porozmawiamy. — Tym razem






