Gamma Kaelen
Gdy wchodzimy do domu watahy, czuję narastające zdenerwowanie i nawet nie jestem pewien dlaczego. Wiem, że czuję lekkie zażenowanie z powodu ucieczki, ale nie jakieś wielkie, i wiem, że denerwuje mnie myśl o wypuszczeniu Lylah, ale mimo to niemal fizycznie się trzęsę. Voktor musi to wyczuwać, bo bierze mnie za rękę i delikatnie ją ściska.
– Jestem tu z tobą, kochanie, bez względu






