Jej głos drżał. "Boję się, lordzie Herodzie. Jestem przerażona, że sobie nie poradzę."
Serce Heroda bolało na jej widok. Wyciągnął rękę, a jego zrogowaciała dłoń zawisła tuż nad jej ramieniem, z wahaniem przed dotknięciem jej przegrzanej skóry.
"Nie pozwolę cię skrzywdzić. Zaufaj mi" – przysiągł, a jego spojrzenie stwardniało z determinacją. "Jeśli będzie trzeba, poślę po wielkiego króla."
Oczy Em






