LORD HEROD
Krzyki Emery zaczęły się na nowo.
Herod słyszał jej płacz, błagania, i nienawidził tego z całego serca. Była w agonii, a on gardził własną bezsilnością w niesieniu jej pomocy. Ale bycie z dala od niej było najlepszym sposobem, by ją chronić.
Gdyby tylko poczuł jej zapach, Herod wiedział, że byłoby po wszystkim. Wpadłby w szał rui.
Dlatego właśnie krążył po swoim pokoju. Jego pięści były






